Co jest niezbędne do ewangelizacji? Jakie są szczególne wyzwania? A co zrobić z pragnieniem duchowości u młodych ludzi?

W spotkanie z Watykańskiej Dykasterii ds. Ewangelizacji papież Leon XIII przyznał, że istnieje „szeroko rozpowszechniona obojętność religijna”, ale stwierdził, że nie zawsze dostrzega się powagę ukrytego zagrożenia, które z tego wynika: „że może zaginąć sama istota tego, co najbardziej ludzkie – mianowicie poszukiwanie sensu”.

Kryzys wiary, „szczególnie w krajach zachodnich”, prowadzi do sytuacji, w której „wielkie pytania egzystencjalne pozostają bez odpowiedzi, podczas gdy szerzy się kultura technologiczna, która ma zaspokajać wszelkie potrzeby”.

Przemówienie Papieża było jednak ostatecznie pełne nadziei: „spotkanie z Chrystusem jest w stanie przywrócić ludziom pełny sens i wartość, a Kościół na nowo odkrywa trwałą aktualność posłannictwa, jakie otrzymał od zmartwychwstałego Pana” – zapewnił.

Kościół nie może być zastąpiony w tej swojej misji, która jest „tak pilna, jak konieczna, aby zapewnić solidny fundament dla przyszłości ludzkości, aby była to przyszłość pokoju, sprawiedliwości, wolności i braterstwa”.

Ojciec Święty zauważył, że biskupi na całym świecie wciąż czerpią z dokumentu papieża Franciszka o dzieleniu się Ewangelią, Ewangelie gaudium i zachęcał do ponownego jej przejrzenia.

Zwrócił również uwagę na silne i rosnące zapotrzebowanie na „duchowość”, zwłaszcza wśród młodzieży.

„Nowe pokolenie nie jest zamknięte na Ewangelię; wręcz przeciwnie, wielu z nich, kiedy odkrywa ją na nowo, pragnie poznać ją lepiej, ponieważ czuje, że w niej tkwi sekret prawdziwego szczęścia” – powiedział.

Co jest istotne w dzieleniu się Ewangelią

W tym kontekście podkreślił:

Ewangelizacja nie opiera się na sprawności struktur ani na znaczeniu społecznym, ani nawet na akceptacji, jaką można uzyskać w danym momencie. Najważniejszą rzeczą jest raczej zaufanie kierownictwu Ducha Świętego, podążanie ścieżkami, które On wskazuje, aby doprowadzić wielu ludzi do Chrystusa, do Jego Słowa, które zbawia, do Jego miłości, która odnawia życie.

Zauważył, że w niektórych regionach ewangelizacja przekazywana z pokolenia na pokolenie „prawie ustała”, a to oznacza nowe wyzwania.

Młodzi ludzie nie są ugruntowani w wierze i dlatego cierpią na duchowe „ubóstwo” – „brakuje im motywacji i środków, aby w pełnej wolności rozwijać zaangażowanie w wiarę, która nadaje sens życiu”.

Choć przyznał, że istnieje wiele grup kościelnych, które słuchają młodych ludzi i angażują się w ich życie, wskazał na szczególne wyzwanie:

Panujący klimat kulturowy w społeczeństwach przesyconych mediami i konsumpcjonizmem zmniejsza zdolność do cierpliwego uczenia się i podejmowania wysiłku osobistego poszukiwania prawdy, wytrwałości i zmysłu krytycznego. Każda wiadomość może zostać uznana za jedną z wielu opinii.

Aby zatem przekazywać wiarę, potrzebni są „ludzie i wspólnoty, które wyrażają radość wiary chrześcijańskiej i spójność stylu życia natchnionego Ewangelią”.

Intelekt do intelektu

„Świętość życia” – powiedział – „jest najbardziej przekonującym wyrazem piękna wiary chrześcijańskiej”.

Z pewnością nie poprzez osłabianie treści czy łagodzenie wymagań, można uatrakcyjnić chrześcijaństwo, ale poprzez dawanie pokornego i odważnego świadectwa o „drodze, prawdzie i życiu”, które nawróciło i uświęciło tak wielu ludzi. Jak Benedykt XVI stwierdził: „W tym momencie historii potrzebujemy ludzi, którzy poprzez oświeconą i żywą wiarę uczynią Boga wiarygodnym na tym świecie. […] Potrzebujemy ludzi, którzy wpatrują się w Boga, ucząc się od Niego prawdziwego człowieczeństwa. Potrzebujemy ludzi, których intelekt jest oświecony światłem Boga i których serca Bóg otwiera, aby ich intelekt mógł przemawiać do intelektu innych, a ich serca mogły otwierać serca innych. Tylko poprzez ludzi, których Bóg dotknął, Bóg może powrócić do ludzi” ( Europa Benedykta w kryzysie kultur , Siena 2005, 63–64). Świętość życia pozostaje zatem najbardziej przekonującym wyrazem piękna wiary chrześcijańskiej, która przekracza epoki i przemawia do każdej kultury.

Papież wezwał także do szczególnej uwagi wobec tych, którzy wstępują do Kościoła, oraz wobec młodych ludzi przyjmujących sakrament bierzmowania, podkreślając, że „radosna posługa wspólnoty, polegająca na przyjmowaniu i towarzyszeniu katechumenom, nie może kończyć się wraz z udzieleniem tego sakramentu”.

Następne zadanie wymaga nie mniejszej odpowiedzialności: mianowicie stworzenie takiego środowiska, w którym spełnią się oczekiwania, które skłoniły ich do przylgnięcia do Chrystusa i Jego Kościoła. [...] Takie inicjatywy stają się naprawdę skuteczne, gdy poświęca się uwagę każdemu z nich osobiście, co jest odbiciem wyjątkowej i osobistej miłości Pana.

Na zakończenie Ojciec Święty powierzał ich oraz ich posługę Maryi, „doskonałej uczennicy i misjonarce Ewangelii”.